AktualnościTransmisje i meczeSkróty meczów

Polacy w Historii Klubu Inter Mediolan

, , Michał Kowalczyk Polacy w Historii Klubu Inter Mediolanfot.

W tym artykule przyjrzymy się najważniejszym polskim graczom, którzy mieli przyjemność bycia zawodnikami Nerazzurrich. Więc, przekroczmy bramy San Siro i odkryjmy historię Polaków w Interze Mediolan.

Dawid Smug

Urodzony 14 stycznia 1994 roku, swoją karierę zaczynał w Aluminium Konin. Od razu dał się poznać jako utalentowany bramkarz. Kiedy przebywał w MSP Szamotuły, został wypożyczony do GKS Bełchatów. To tam pokazał się bardziej światu, występując w kilku meczach Młodej Ekstraklasy. Wzbudził tym samym zainteresowanie wielu klubów. 2012 roku, w wieku 18 lat jako pierwszy Polak podpisał kontrakt z Interem. Początkowo miał grać w rezerwach i drużynach młodzieżowych. Niestety, dość szybko przydarzyło mu się złamanie kości śródstopia. Choć Inter oferował mu kolejny kontrakt i wypożyczenie do trzeciej ligi, to w wieku 20 lat wrócił do kraju. Dziś jego zespołem jest Warta Gorzów Wielkopolski, która występuje w III lidze.

Tommaso Guercio

Tommaso Guercio to przykład piłkarza, który swoją historią przypomina nam nieco Nicolę Zalewskiego. Ten środkowy obrońca urodził się 1 czerwca 2005 roku we Włoszech. Wybrał jednak grę dla Polski, czego dowodem są występy w kadrze U17 czy U19. To piłkarz mocno związany z Interem, gdyż jest on wychowankiem klubu. Jako młody piłkarz występował także w głównej mierze w klubach U17 i U19. Udało mu się nawet zaliczyć występy w pierwszej drużynie, jednak były to tylko mecze kontrolne. Dosłownie kilka dni temu, Tommaso nieoczekiwanie został wypożyczony do Śląska Wrocław. Miejmy nadzieję, że w rundzie wiosennej dostanie szansę występów u Jacka Magiery.

Nie mamy wątpliwości, że jest to nieco ryzykowny ruch, podobny do tych, jakie podejmują osoby odwiedzające Vox Casino, w którym przy okazji można znaleźć także gry związane z piłką nożną (wciąż czekamy na slot z Interem!). Chłopak bowiem opuścił Italię, być może tylko na pół roku, a Śląsk bije się o mistrza, więc niekoniecznie włodarze klubu, a zwłaszcza trener będą chcieli stawiać na niego w pierwszej 11. Oby jednak złapał więcej minut, niż było mu to dane w Interze.

Jan Żuberek

Jan Żuberek to kolejny przykład młodego talentu, który trafił do Interu. Urodzony 13 marca 2004 roku, swoje pierwsze piłkarskie szlify stawiał w akademii Jagiellonii Białystok. Z tego też klubu w 2019 roku przeniósł się do SPAL. Tam w drużynach młodzieżowych zwrócił na siebie uwagę skautów Interu. W 2021 roku został kupiony za 130 tysięcy euro. Dosyć szybko Jan się wkomponował do stylu gry młodzieżówki. Udało mu się nawet zdobyć młodzieżowe mistrzostwo Włoch.

Nasz młody napastnik miał jednak gigantycznego pecha. W meczu o superpuchar doznał potwornej kontuzji, zrywając więzadło krzyżowe przednie i poboczne w prawym kolanie. Czekała go długa przerwa, jednak już po 187 dniach wrócił na boisko. Docenił to sam Simone Inzaghi, który zaprosił Janka na treningi z pierwszą drużyną. Podobnie jak Tommaso, Żuberek w tym oknie transferowym zmienił otoczenie. Choć miał propozycję z zespołów Ekstraklasy, zdecydował się przejść na wypożyczenie do grającej w Serie B drużyny Ternana Calcio.

Co z Piotrem Zielińskim?

Ostatnio dużo się mówi o ewentualnym transferze Piotrka Zielińskiego do Interu. Według wciąż niepotwierdzonych plotek, polski piłkarz jest o krok od podpisania umowy z Interem Mediolan. Kontrakt miałby obowiązywać od 1 lipca 2024 roku. Już od co najmniej miesiąca słychać było plotki o takim transferze. Nie spodobało się to władzom Napoli, które wręcz zdecydowały się wykreślić Piotrka z listy piłkarzy występujących w Lidze Mistrzów. Wywołało to burzę wśród włoskich dziennikarzy, którzy uważają taką decyzję za skandaliczną. Miejmy zatem nadzieję, że uda się klubu podpisać kontrakt z Piotrkiem, który może stanowić poważne wzmocnienie na sezon 2024/2025.

Jak zatem widać, Piotrek Zieliński może stać się pierwszym Polakiem w historii, który będzie mógł liczyć na regularną grę w pierwszym składzie Interu. Być może jego obecność przyczyni się do tego, że zaczniemy częściej sięgać po talenty z Polski, a nasza lista za kilka lat znacząco się wydłuży.

Zobacz również
Komentarze

Aby dodawać komentarze, musisz posiadać konto użytkownika