Mourinho wyjaśnia czerwoną kartkę po meczu Benfiki z FC Porto i odpowiada na zarzuty o „zdradę”
fot. Shutterstock/Raffaele Conti 88José Mourinho skomentował wyrzucenie z boiska pod koniec meczu 25. kolejki Ligi Portugalskiej przeciwko FC Porto, zaprzeczył, że kopał piłkę w stronę ławki Porto, oraz odniósł się do słów asystenta Porto, który miał nazywać go „zdrajcą”.
Powód wyrzucenia i wersja Mourinho
Mourinho odniósł się do czerwonej kartki, którą otrzymał po wyrównującym golu Barreiro w 89. minucie. Sędzia miał uzasadnić decyzję tym, że trener kopnął piłkę w kierunku ławki rezerwowych FC Porto.
Mourinho zaprzeczył tym zarzutom, mówiąc, że to nieprawda i że często kopie piłkę w stronę trybun, by podarować ją „szczęśliwemu” kibicowi. Dodał, że technicznie nie jest dobry w takich gestach, ale celował w trybuny.
Oskarżenie o „zdradę” i reakcja trenera
Mourinho skrytykował też zachowanie asystenta Porto, Lucho Gonzáleza, który miał nazywać go „zdrajcą” w rozmowie trwającej aż do tunelu prowadzącego do szatni. Trener stwierdził, że nazwano go „zdrajcą” kilkadziesiąt razy i zażądał wyjaśnienia, za co miałby być zdrajcą.
Mourinho przypomniał swoją karierę: że był w Porto, Chelsea, Interze i Realu Madryt, że „dawał z siebie wszystko” i że to nazywa profesjonalizmem. Podkreślił też, że obraźliwe okrzyki kibiców to część futbolu, ale nie rozumie takich słów wypowiedzianych przez kolegę po fachu.
Słowa trenera i komentarz o meczu
W relacji z meczu zwrócono uwagę, że dziesięciu zawodników Benfiki utrzymało wynik przeciwko Porto w widowiskowym spotkaniu na Estádio da Luz. W kontekście przebiegu meczu trener Farioli przyznał, że ekipie nie udało się „zamknąć meczu” i że za to zapłacili.
Mourinho dodał, że jeśli w przyszłości będzie prowadził inne kluby, jak Estrela, Moreirense czy União de Leiria, zawsze będzie dawał z siebie wszystko, co - jego zdaniem - jest przejawem profesjonalizmu.
Aby dodawać komentarze, musisz posiadać konto użytkownika
Zaloguj się











