fot. Spotkania angielskiej Premier League należą do najbardziej prestiżowych meczów piłkarskich w Europie. Szczególnie, gdy mierzą się ze sobą drugi i trzecie zespół obecnej tabeli ligowej, jak również dwaj ostatni zwycięzcy Ligi Mistrzów pochodzący z Anglii. W końcu, drużyna prowadzona przez niemieckiego trenera Thomasa Tuchela zwyciężyła w elitarnych rozgrywkach Champions League w sezonie 2020/2021 w finale pokonując inny angielski zespół Manchester City 1:0. Po drodze do finału pokonali w dwumeczu również dwa inne hiszpańskie zespoły - Atletico Madryt i Real Madryt, a także portugalskie FC Porto przez co można odnieść wrażenie że w pełni zasłużyli na triumf w tych rozgrywkach.
Z kolei The Reds okazali się zwycięzcami Champions League w sezonie 2018/2019, kiedy to w finale na hiszpańskim stadionie Wanda Metropolitano pokonali inny angielski zespół Tottenham Hotspur 2:0. Ten sezon okazał się tym bardziej wyjątkowy, że w meczu półfinałowym pokonali FC Barcelona 4:0, po tym jak przegrali pierwszy mecz 0:3. Od dobrych kilku sezonów gwiazdą tego zespołu są afrykańscy zawodnicy Sadio Mane i Mohamed Salah. Obydwoje znajdują się ostatnio w bardzo wysokiej formie, stąd też można mieć niemal stuprocentową pewność że obydwoje wpiszą się na listę strzelców w najbliższym meczu. W wysokiej formie znajduje się również Anglik Trent Alexander-Arnold, który bardzo często popisuje się wieloma asystami i ostatnimi podaniami. Na minus można jedynie potraktować nieobecność brazylijskiego bramkarza Allisona Beckera, który został zakażony przez koronawirusa.
W zespole The Blues niemal na pewno zabraknie belgijskiego napastnika Romelu Lukaku, który po ostatnim wywiadzie jakiego udzielił włoskim dziennikarzom można było odnieść wrażenie jakoby czuł się nieszczęśliwy w swoim zespole. Jego nieobecność to dosłownie ogromna strata dla całej drużyny, gdyż rosły napastnik mierzący prawie sto dziewięćdziesiąt centymetrów wzrostu i ważący niemal sto kilogramów zdobył już pięć bramek w meczach ligowych, a także kilka w meczach fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jego miejsce w linii ataku zajmą albo Niemiec Timo Werner, bądź też jego rodak Kai Havertz, który zdobył gola w finale ostatniej Ligi Mistrzów.
Dlatego też, decydując się na obstawienie tego spotkania warto przede wszystkim rozważyć opcje obie drużyny strzelą i liczba bramek +2,5. Kurs na zwycięstwo Chelsea w tym meczu wynosi około 2,60, na remis 3,50, natomiast na wygraną Liverpoolu około 2,70.
Bez względu na wynik tego spotkania, pierwsze miejsce w tabeli ligowej niezmiennie zajmuje Manchester City, który po ostatniej wygranej nad Arsenalem 2:1 ma na koncie pięćdziesiąt trzy punkty i pewnie kroczy do kolejnego zwycięstwa w tych rozgrywkach. Głównym ojcem sukcesu można uznać portugalskie trio- Joao Cancelo, Ruben Dias i Bernardo Silva, którzy w każdym meczu stają na wysokości zadania, jednocześnie zapewniając spokój w defensywie przy czym nie zapominając o linii ataku, gdzie skuteczność zapewniają uznani skrzydłowi Sterling i Mahrez oraz fałszywa dziewiątka Gabriel Jesus.
Aby dodawać komentarze, musisz posiadać konto użytkownika
Zaloguj się











