Dzisiaj zaległy mecz PKO BP Ekstraklasy Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin! "Wrócę do tego jak rozpoczęliśmy ten sezon".
fot. Marcin Kadziolka / Shutterstock.comDzisiaj o godzinie 18:30 Pogoń Szczecin zagra zaległy mecz 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław. Przed spotkaniem głos zabrali trenerzy obu drużyn.
Mecz 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy w pierwszym terminie się nie odbył, bo został przełożony. Ustalono, że starcie zostanie rozegrane właśnie dzisiaj, czyli 30 sierpnia o godzinie 18:30. Na temat najbliższego meczu głos zabrali trenerzy obu drużyn. Po stronie Pogoni wypowiedział się Jens Gustafsson, natomiast na konferencji prasowej Śląska Jacka Magiere zastąpił Marcin Dymkowski, który jest jego asystentem.
- Mam całkiem niezłą pamięć, natomiast tym razem muszę się wspomóc notatkami, ponieważ sytuacja w składzie jest dość trudna. Sytuacja była dość trudna już przed meczem z ŁKS-em, teraz nieco się polepszyła, ale tylko trochę. Benedikt Zech zaczyna pracować z drużyną. Mariusz Malec trenuje z nami od wczoraj. Póki co nosi maskę i nie ma zgody, aby uczestniczył w jakichkolwiek pojedynkach, więc potrzebuje jeszcze kilku dni. Marcela nie będzie z nami przez dłuższy czas, podobna jest sytuacja z Dante. Również "Grosik" miał swoje problemy po ostatnim meczu, Lisowski nie był gotowy do gry przez pełne 90 minut. Jak widzicie, sytuacja w składzie jest może nieco lepsza, ale wciąż nie jest dobra. Wzmocniliśmy jednak drużynę poprzez przyjście Fredrika. On potrzebuje trochę czasu, aby móc zacząć grać z drużyną, jutro na pewno nie wystąpi. Jestem natomiast pewien, że w przyszłości będzie bardzo pomocny Pogoni - powiedział na konferencji prasowej trener Pogoni Szczecin Jens Gustafsson, cytowany przez "Pogonszczecin.pl".
- Wspomniałem o Grosickim, ponieważ miał ostatnio problemy z plecami. Zobaczymy, jak będzie w stanie trenować dzisiaj. Jeśli chodzi o Lisowskiego, to w ostatnich dwóch meczach musiałem go zmienić po 60 minutach, i to nie jest idealna sytuacja, jeśli chodzi o środkowego obrońcę - dodał.
- Wrócę do tego jak rozpoczęliśmy ten sezon. Zaczęliśmy ten sezon tak, jak zakończyliśmy ostatni. Graliśmy na wysokim poziomie agresji, z szybkością i pewnością siebie. Szczególnie to, co stało się w meczu w Belgii było dla nas dużym ciosem mentalnym. Spowodowało to, że mieliśmy dużego, mentalnego kaca. Przede wszystkim musimy wrócić do tego, jak powinna grać Pogoń. Musimy grać szybki i agresywny futbol. Kiedy tak będzie, to wiemy, że jesteśmy w stanie pobić każdego w tej lidze. Jestem pewien, że do takiej gry wrócimy. Wracając do pytania, w takich ciężkich momentach, które przechodzimy, musimy znaleźć odpowiednią perspektywę na to, co się dzieje. Podczas treningów skupiliśmy się na tym, aby być lepszą Pogonią, grać twardo przez pełne 90 minut. To było nasze zadanie - ocenił.
- Jeśli chodzi o mecz ze Śląskiem, to myślę, że Exposito może być dla nas dużym zagrożeniem. Wydaje się być obecnie w świetnej formie. Będziemy musieli sobie z nim poradzić jako drużyna. Spodziewam się jednak też jego wielu pojedynków indywidualnych z naszymi obrońcami. Wiele będzie zależało, jak będziemy sobie w nich radzić - przyznał.
- Ostatni miesiąc to był absolutnie wymagający czas. To był jednak też czas, aby się poprawić. W tym czasie doszło również do wielu zmian w naszym składzie. Zawodnicy, którzy grali w Pogoni przez wiele lat odeszli do innych klubów. Przyszli nowi gracze, a budowanie relacji pomiędzy zawodnikami zajmuje wiele czasu. Mieliśmy też wiele kontuzji. Jeżeli istnieje coś takiego, jak zły moment na kontuzje, to ten był wyjątkowo zły. Tak jak pan powiedział, te dni dały nam szansę na spojrzenie z innej perspektywy, na odzyskanie ognia i zapału. Mój nastrój jest zależny od tego, jak wyglądamy na treningach. W ostatnich dniach widziałem w nas duży zapał i determinację, aby wrócić na boisko - skomentował.
- Nie motywuję żadnego z zawodników, aby wchodził na murawę na 15-20 minut. Na tym poziomie nie trzeba nikogo dodatkowo motywować. Jeśli ktoś nie jest dostatecznie zmotywowany, to nigdy nie będzie w stanie na tym poziomie grać. Ja pomagam młodym graczom, daję im wskazówki, próbuję pomóc im zrozumieć to, co trzeba zrobić, aby mieć wielką karierę. Myślę, że w tym trudnym czasie widzieliśmy zwłaszcza w meczu z domowym z Gent czy w końcówce z ŁKS-em, że piłkarze jak Przyborek czy Klebaniuk są w stanie grać na wysokim poziomie. Fornalczyk potrzebuje jeszcze nieco czasu, aby grać świetnie przez pełne 90 minut. On nie może skupiać swojej uwagi na rozmowach z sędzią czy przeciwnikiem - przyznał.
- Jeśli będzie w stanie skupiać całą swoją energię na grze, to w przyszłości może być świetnym zawodnikiem. Wierzę w piłkarzy, których mamy. Świetną rzeczą dla mnie jest obserwować to, jak zawodnicy się rozwijają, jak dzięki wskazówkom trenerów stają się coraz lepsi. Gdy spojrzymy na to, jak Przyborek wyglądał jeszcze przed rokiem, a jak wygląda teraz, to jest to diametralna różnica. Pewna praca w tym celu musi jednak zostać wykonana. Będzie ona z korzyścią dla Pogoni Szczecin - stwierdził.
Marcin Dymkowski (asystent trenera Jacka Magiery)
- Przede wszystkim ten początek sezonu nie był taki, jaki sobie zakładaliśmy. Remis, i dwie porażki, które sprawiły, że wylądowaliśmy na ostatnim miejscu w tabeli, nie zmieniły naszych planów. Ta sumienna praca idzie cały czas w dobrym kierunku i poskutkowało to tymi dwoma zwycięstwami. W dalszym ciągu staramy się budować tak drużynę, żeby ta wiara w zwycięstwo była zawsze, nie ważne z kim gramy - powiedział asystent trenera Jacka Magiery Marcin Dymkowski, cytowany przez "slaskwroclaw.pl".
- Jesteśmy po to, by sprawić, żeby piłkarz czuł się komfortowo. Te wszystkie treningi, zajęcia związane z meczem, analizą przeciwnika, taktyką czy z motoryką, są dostosowane optymalnie tak, żeby piłkarz jak najlepiej wyglądał w meczu. Nie ma znaczenia czy to cykl tygodniowy, czy trzydniowy, wszystko zostało zrobione na 100 procent - dodał.
DO BOJU MKS! ⚓️
— Pogoń Szczecin (@PogonSzczecin) August 30, 2023
Dzisiaj razem gramy o zwycięstwo! 👊
🆚 @SlaskWroclawPl
🏆 @_Ekstraklasa_
⌚️ 18:30
🏟️ Stadion im. Floriana Krygiera
📺 @CANALPLUS_SPORT
#⃣ #POGŚLĄ
💰 @BetcrisPL
🎟️ https://t.co/qGlAGLVC32 pic.twitter.com/Bm8cGKQcp9
- Na dzisiaj nie mamy żadnych problemów kadrowych, został jeszcze jeden trening i miejmy nadzieję, że nie będzie urazów. Co do Buraka Ince - jest progres, on idzie cały czas do góry. Liczymy na niego. Kenneth trenuje indywidualnie i w dalszym ciągu czekamy, aż wróci do pełnej sprawności. Cameron trenuje już z drużyną, jest z nami w treningach meczowych - mówił.
- Jedziemy do Szczecina w pełni przygotowani, na walke od pierwszej do ostatniej minuty i miejmy nadzieję, że ten mecz będzie należał do tych udanych. Pogoń to bardzo trudny przeciwnik, jednak ten jeden mecz pucharowy mocno podciął im skrzydła. Dalej są tam klasowi piłkarze z doświadczeniem międzynarodowym. Doceniamy ich jakość - powiedział.
- Pogoń to jest zespół grający ofensywnie, stawiają zawsze więcej kart na atak, przez co kreują mnóstwo sytuacji. Jesteśmy na to przygotowani, wiemy w jaki sposób ich zatrzymać. Wierzymy, że uda nam się zniwelować ich atuty - skomentował.
- Trener Magiera powtarza jedno zdanie jak mantrę - musimy zagrać tak, żeby wygrać mecz. Budowanie naszej taktyki na konkretne spotkania budowane jest pod rywali i według naszych możliwości. Nie zdradzę w jaki sposób będziemy grali, ale damy z siebie wszystko żeby wrócić ze Szczecina z kompletem punktów - zakończył.
Źródło: Slaskwroclaw.pl
Aby dodawać komentarze, musisz posiadać konto użytkownika
Zaloguj się











