Aktualności
Transmisje i meczeSkróty meczów

Grzegorz Krychowiak o transferze do Abha Club! "Będzie kilku kozaków do zatrzymania".

, , Konrad KoniecznyGrzegorz Krychowiak o transferze do Abha Club! "Będzie kilku kozaków do zatrzymania".fot. Marcin Kadziolka / Shutterstock.com

Grzegorz Krychowiak w rozmowie z Mateuszem Skwierawskim na łamach "WP Sportowe Fakty" skomentował swój transfer do Abha Club.

Grzegorz Krychowiak niedawno został nowym zawodnikiem Abha Club. Podpisał umowę do 30 czerwca 2024 roku. Ten zespół występuje w Saudi Pro League, czyli najwyższym poziomie rozgrywkowym w Arabii Saudyjskiej. "Krycha" doskonale zna już ligę arabską, ponieważ w zeszłym sezonie występował w Al-Shabab. Był tam wypożyczony z rosyjskiego Krasnodaru.

Pomocnikowi bardzo zależało, aby definitywnie opuścić rosyjski zespół z wiadomych względów. Ostatecznie wszystko udało się sfinalizować. Polak w minionym sezonie pokazał się z dobrej strony. W Saudi Pro League rozegrał łącznie 30 spotkań, strzelił 3 bramki i zaliczył 2 asysty. Teraz będzie mógł też liczyć na regularne występy. Trenerem Abha Club jest Czesław Michniewicz, z którym doskonale się zna ze współpracy z reprezentacji Polski. 

- Jeżeli pytasz o zawodników, którzy trafiają do ligi arabskiej, to tak - czeka mnie ciekawy sezon. Będzie kilku kozaków do zatrzymania, a takie wyzwania lubię najbardziej. To zawsze podwójnie mnie motywowało - mówił Grzegorz Krychowiak w rozmowie z Mateuszem Skwierawskim na łamach "WP Sportowe Fakty".

- Już w poprzednim sezonie dobrze to wyglądało, był choćby Cristiano Ronaldo, ale w to lato doszło do eksplozji transferowej. Słyszałem wcześniej, że Arabowie sięgną po wielkie nazwiska, ale trudno było sobie wyobrazić taką ofensywę. Na początku roku sporo mówiło się w Arabii, że trafi tu Leo Messi. Nie udało się, ale chyba nie jest źle. Tak jak przed każdym sezonem, czuję ekscytację. Poziom ligi idzie w górę z każdym następnym transferem. To tylko zwiększy zainteresowanie rozgrywkami, co bardzo mnie cieszy - dodał. 

- Moja pozycja na boisku będzie inna niż w poprzednim sezonie w Al-Shabab. Mam być graczem bardziej ofensywnym, choć oczywiście z zadaniami defensywnymi. Różnica jest taka, że będę się częściej podłączał do akcji. Klub od początku szukał takiego profilu zawodnika, trener Czesław Michniewicz też widzi mnie w takiej roli - stwierdził.

- Rozmawialiśmy jeszcze przed przyjściem trenera do Abha. Mam za sobą już rok gry w Arabii i mogłem trenerowi "sprzedać" trochę wiedzy. Fajnie, że w klubie jest sztab, który mówi po polsku. Bardzo często rozmawiamy, trener czuje się swobodnie w nowym miejscu, a nasza komunikacja jest bardzo dobra - zresztą zawsze była bez zarzutu - mówił o rozmowach z Czesławem Michniewiczem.

Krychowiak został zapytany, do jakiej ligi porównałby Saudi Pro League. Polak odpowiedział, że jest podobna do ligi hiszpańskiej.

- Do hiszpańskiej. Jest wielu graczy z dużą jakością, dlatego pod względem technicznym rozgrywki są na wysokim poziomie. Różnią się jedynie intensywnością, ale gra przy czterdziestu kilku stopniach, przy dużej wilgotności, robi jednak swoje. W Arabii nie ma klimatyzacji na stadionach tak jak w Katarze. Trudniej się biega i więcej czasu zajmuje regeneracja, musisz też więcej pić. Na początku organizm potrzebuje się przyzwyczaić do funkcjonowania w takim klimacie. Mi to zajęło mnie więcej miesiąc. W Europie grasz w czwartek, następnie piątek i sobotę odpoczywasz i w niedzielę znowu rozgrywasz mecz. W Arabii byłoby o to bardzo trudno. W zeszłym sezonie nie mieliśmy takiej sytuacji - porównał. 

- W ostatnich latach wszystko toczyło się u mnie dynamicznie. Jeżeli chodzi o moje obecne nastawienie, to nie odczuwam większej różnicy pomiędzy tym, jak byłem w ostatnim czasie regularnie wypożyczany z Krasnodaru. Znalazłem się teraz w podobnej sytuacji, bo z Abhą podpisałem kontrakt na rok (z opcją przedłużenia o kolejny rok - przyp. red.). W Al-Shabab pojawiły się problemy organizacyjne, nie chciałem dłużej czekać, dlatego zmieniłem drużynę. Mój były klub dopiero niedawno znalazł trenera - mówił.

Krychowiak ma zamiar wkrótce zakończyć karierę piłkarską? - Na razie nie planuję, mam frajdę z piłki. Nawet nie myślę, co będzie za sześć miesięcy lub za rok. Ostatni czas nauczył mnie takiego podejścia, by po prostu cieszyć się danym momentem. Nie zamykam się na żadną ligę, polską także. Z danej chwili wyciskam, co się da. Trochę uczyłem się języka arabskiego, choć miałem problem ze znalezieniem nauczyciela. Opanowałem kilka zwrotów na prostym poziomie komunikacyjnym. To dla mnie kapitał na lata, także po karierze, bo każdy język, którego się nauczyłem, ciągle mi się przydaje. Mówię po francusku, rosyjsku, hiszpańsku, a angielski to już w ogóle podstawa. Nigdy nie wybierałem klubów, sugerując się warunkami do życia. Aspekty pozasportowe są ważne, zwłaszcza w starszym wieku, dlatego raczej nie będę planował przyszłości pod kątem zwiedzania - przyznał. 

Być może Grzegorz Krychowiak zostanie powołany przez Fernando Santosa na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski, które zaplanowano na wrzesień. W ostatnim czasie Portugalczyk nie korzystał z usług "Krychy" i widać, że zawodnik ma duży żal do selekcjonera… - Pierwszy moment nie był łatwy. Nie dostałem powołania, nikt nie zadzwonił - zabolało. Ale z czasem przyjmujesz inne argumenty do swojej świadomości: zmienił się trener, może mieć inną koncepcję, do tego powoli kończy się czas zawodników z mojej generacji. Emocje opadają. Ale gdy spędzasz w reprezentacji 10 lat, to ten jeden telefon od trenera do zawodnika powinien być czymś normalnym. To jednak symboliczne okazanie szacunku człowiekowi, który tyle grał dla drużyny narodowej - przyznał.

Źródło: WP Sportowe Fakty, Sportowefakty.wp.pl

 

Zobacz również
Komentarze

Aby dodawać komentarze, musisz posiadać konto użytkownika