Grzegorz Lato: Reprezentację powinien prowadzić polski trener
fot. Dziurek / Shutterstock.comGrzegorz Lato udzielił wywiadu "sport.tvp.pl" i wypowiedział się na temat dotychczasowej pracy Fernando Santosa w reprezentacji Polski.
Fernando Santos został selekcjonerem reprezentacji Polski na początku obecnego roku. Na stanowisku trenera kadry "Biało-Czerwonych" zastąpił Czesława Michniewicza, z którym nie został przedłużony kontrakt. Polska drużyna narodowa gra fatalnie pod wodzą Portugalczyka. Santos prowadził dotychczas kadrę w 6 meczach (3 wygrane i 3 przegrane). Mówi się, że wkrótce Cezary Kulesza (prezes PZPN) zwolni portugalskiego trenera.
- Moje zdanie w tej sprawie się nie zmienia – reprezentację powinien prowadzić polski trener. Zatrudnienie pierwszego Portugalczyka było błędem, bo Paulo Sousa uciekł. Zanim jednak zdezerterował drużyna narodowa pod jego wodzą nic nie osiągnęła. Niektórzy mówią, że miała za to styl, ale na końcu liczą się wyniki, a ich nie było. Znacznie lepsze rezultaty osiągali Jerzy Brzęczek i Czesław Michniewicz, już o Adamie Nawałce nie wspominając. Teraz sytuacja jest jeszcze gorsza niż za Sousy. Santos, czyli trener z wielkim doświadczeniem doprowadził nas do tego miejsca, w którym obecnie jesteśmy. Szkoda jednak, że Portugalczyk nie uciekł do tej Arabii Saudyjskiej, bo o tym się jakiś czas temu mówiło - powiedział Grzegorz Lato w rozmowie ze "sport.tvp.pl".
- Nie pieściłem się z Beenhakkerem, bo sytuacja tego wymagała. Dostałem Holendra w spadku i nie miałem wyjścia. Wcześniej musiałem współpracować z nim przez ponad rok. Gdy Michał Listkiewicz był jeszcze prezesem, a ja byłem w zarządzie PZPN-u sugerowałem, żeby przedłużyć z nim kontrakt po Euro 2008. Nie mówię, że należało się z nim rozstać, ale umowę trzeba było podpisać po turnieju, a nie przed. Efekty wszyscy pamiętamy jakie były. Wszystkie federacje tak robią, ale u nas była nagonka, że trzeba przekonać Leo do pozostania, bo nam ucieknie. Ostatni rok jego kadencji mówiąc wprost to były męczarnie, ale było minęło. Trzeba myśleć o tym, co jest teraz - dodał.
- Mając na uwadze dobro reprezentacji trzeba sięgnąć po młodych piłkarzy. Mamy znakomitą reprezentację U-21. Trzeba sięgnąć po tych zawodników. U nas ciągle powtarza się, że jak piłkarz ma 21 lat to ma jeszcze czas na grę w seniorskiej drużynie. To złe myślenie. Ja miałem 21 lat, gdy zacząłem grać w kadrze i dawałem radę. Dzisiaj też jest to możliwe, tylko trzeba wykazać się odwagą. A gorzej już i tak nie będzie… - skomentował.
- Zasady muszą być i wszyscy muszą je respektować. Niektórzy piłkarze mówią, że starsi zawodnicy nie powinni się wypowiadać na temat obecnej kadry. Znowu będą narzekać po moich słowach, ale to pana wina, bo mnie pan do tego nakłonił. Mówiąc serio – przecież ja im dobrze życzę. Chcę, żeby odnosili sukcesy, ale nie będę przecież zakłamywał rzeczywistości. Mamy dobrych piłkarzy, ale z przykrością stwierdzam, że nie mamy drużyny. Liczę, że w końcu zjawi się ktoś, kto uwolni potencjał naszych asów. Piotr Zieliński i kilku innych mają wielki talent, ale nie są w stanie tego pokazać grając w reprezentacji - stwierdził.
Reprezentacja Polski znajduje się obecnie na czwartym miejscu w grupie E eliminacji do EURO 2024 z dorobkiem 6 punktów i ma bardzo małe szanse na awans do tego turnieju. Grzegorz Lato chciałby na selekcjonera Marka Papszuna, który obecnie jest ekspertem piłkarskim w "Canal+Sport", ale ma spore doświadczenie trenerskie i sukcesy z Rakowem Częstochowa.
- Ten trener w mojej ocenie jest właściwym kandydatem. Innego nie widzę. Potrzebujemy człowieka, który jest obeznany z polską ligą. Musi być szkoleniowiec z mocnym charakterem, bo inaczej nadal będzie bałagan w kadrze. Papszun posiada silną osobowość, więc może kapitan wtedy będzie zadowolony - przyznał.
Źródło: sport.tvp.pl
Aby dodawać komentarze, musisz posiadać konto użytkownika
Zaloguj się











