AktualnościTransmisje i meczeSkróty meczów

Maciej Żurawski: Robert Lewandowski notuje słabszy okres i to trzeba sobie zdecydowanie powiedzieć

, , Konrad KoniecznyMaciej Żurawski: Robert Lewandowski notuje słabszy okres i to trzeba sobie zdecydowanie powiedziećfot. Konrad Konieczny/Footbar.info

Już w piątek 24 marca reprezentacja Polski zmierzy się na wyjeździe z Czechami w ramach pierwszej kolejki eliminacji do Mistrzostw Europy. W rozmowie z "sport.fakt.pl" aktualną sytuację w naszej kadrze ocenił Maciej Żurawski.

W reprezentacji Polski aktualnie nie jest za dobrze jeśli chodzi o sytuację kadrową. Kilku zawodników ma problemy ze zdrowiem i Fernando Santos ma spory ból głowy. Niektórzy piłkarze nie znajdują się obecnie w dobrej formie. W tym gronie jest m.in. Robert Lewandowski.

Najbliższym przeciwnikiem Biało-Czerwonych będą Czechy, a pojedynek eliminacji EURO 2024 (grupa E) zostanie rozegrany 24 marca o godzinie 20:45. Czesi nie są łatwym przeciwnikiem i nasza kadra będzie miała trudno w tym starciu. Do tego gra na wyjeździe, więc presja będzie jeszcze większa. Po ostatnich zawirowaniach wokół drużyny narodowej kibice oczekują wyników. Portugalski selekcjoner chce oczywiście zdobyć 6 punktów i nie bierze niczego innego pod uwagę. 

- Bardzo dawno się nie zdarzyło, żeby trener, który obejmował reprezentację, w swoim pierwszym meczu miał takie problemy z zestawieniem piłkarzy. Dużo zawodników ma kontuzję lub nie jest w pełni zdrowych, plus ci napastnicy, którzy są albo nie strzelają, albo strzelają bardzo mało i nie są w najlepszym momencie kariery. Robert Lewandowski notuje słabszy okres i to trzeba sobie zdecydowanie powiedzieć. Reszta? Świderski? Piątek? Nie wygląda to dobrze - powiedział Maciej Żurawski w rozmowie z "sport.fakt.pl".

Maciejowi Żurawskiemu brakuje w powołaniach Dawida Kownackiego, który gra na miarę oczekiwań w barwach niemieckiej Fortuny Duesseldorf. - Aż zastanawiam się, dlaczego nie ma Dawida Kownackiego, dla którego to jest najlepszy okres i który powinien zostać powołany. Można by było skorzystać z jego dobrej dyspozycji, a on też miałby szansę się rozwinąć i pokazać pełnię swoich możliwości, bo w reprezentacji jeszcze tego nie zrobił. Jest w takim momencie i w takiej formie, że mógłby to zrobić. Najwięcej trzeba oprzeć na Lewandowskim, który głód strzelania na pewno ma, mimo że nie jest tak regularny, jak w poprzednich sezonach. Liczę, że w reprezentacji będzie dalej strzelał i był w tym powtarzalny - dodał.

- To na pewno jest dobry moment, żeby reprezentację przemeblować. Patrząc na przeciwników, oprócz reprezentacji Czech, to jest to grupa, gdzie można kilku piłkarzy nowych sprawdzić. Można ten skład przewietrzyć, przemeblować, trochę poeksperymentować. Oczywiście nie wyciągać od razu pięciu czy sześciu kluczowych zawodników drużyny, ale stopniowo dawać szansę nowym. Spodziewam się po prostu sześciu punktów, niezależnie od gry - mówił.

- Trener też na starcie jest wartością dodaną. Patrząc na jego dokonania i sukcesy, to on doda do tej drużyny pozytywnej pikanterii. Zdaję sobie też sprawę, że może coś po ludzku nie pójść, to też jest tylko człowiek, a to tylko sport. Mocno wierzę, że wszystko się pięknie poukłada od początku, ale też biorę pod uwagę, że trener Fernando Santos nie spowoduje od razu, że ta drużyna będzie pięknie grała. Liczę przede wszystkim na to, że ta drużyna będzie bardziej zbalansowana w kontekście gry w defensywie i ofensywie - kontynuował.

- Kilku znaczących piłkarzy nie jest w pełni zdrowia i w pełni formy. Do tego słabsza dyspozycja Roberta Lewandowskiego. To wszystko razem może spowodować, że drużyna w tych pierwszych spotkaniach jeszcze nie będzie scementowana i może to różnie wyglądać, jeżeli chodzi o realizację założeń, grę i spójność. Tego na pewno się obawiam. Z drugiej strony to też nie są rywale, których powinniśmy się bać. Ci piłkarze, którzy zostali powołani, prezentują dobry poziom. Na pewno jest kilku fajnych, młodych zawodników, którzy pokazali już nawet w ligach zagranicznych, że potrafią pokazać wysoką jakość i potrafią dać bardzo dużo zespołowi. Pytanie tylko, czy podczas tego krótkiego zgrupowania uda się to wszystko poukładać? Liczę, że obojętnie w jaki sposób, ale te spotkania będą po prostu wygrane. Nawet jeżeli nie będzie to ładny dla oka futbol. To jest bardzo ważne. Zdobyć sześć punktów z tymi rywalami, a w kolejnych meczach będzie można zrobić dużo więcej - stwierdził.

W poniedziałek 27 marca Polacy zagrają kolejny mecz w eliminacjach. Ich przeciwnikiem na PGE Narodowym w Warszawie będzie Albania.

Źródło: Sport.fakt.pl

 

Zobacz również
Komentarze

Aby dodawać komentarze, musisz posiadać konto użytkownika