Raków Częstochowa przegrał z FC Kopenhagą!
fot. Dziurek / Shutterstock.comW pierwszym meczu 4. rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów Raków Częstochowa przegrał w Sosnowcu z FC Kopenhaga 0:1.
Na początku spotkania to zawodnicy FC Kopenhagi pokazywali sporo jakości i udało im się strzelić gola, który jak się potem okazało, był na wagę zwycięstwa. Gol dla rywali Rakowa Częstochowa padł w 9. minucie pojedynku. Potem "Medaliki" doprowadziły do wyrównania, ale okazało się, że jeden z zawodników mistrza Polski był na spalonym. Sędzia nie uznał gola…
- Nie jestem jakoś specjalnie związany z polską piłką. Grałem w trzeciej lidze w rezerwach Ruchu Chorzów, tak że fajnie na pewno fajnie tutaj wrócić, ale też wygrać - powiedział bramkarz FC Kopenhaga Kamil Grabara w rozmowie TVP Sport, cytowany przez sport.tvp.pl.
- Nie przez przypadek wygrali polskę ligę. Jeżeli mam być szczery, to za bardzo jej nie śledzę, może teraz trochę bardziej. Na pewno nie zlekceważyliśmy Rakowa i myślę, że dobrze przygotowaliśmy się do tego meczu grając ze Spartą Praga. Bardzo dużo podobieństwa w stylu gry - dodał.
W Kopenhadze będziemy walczyć o odwrócenie losów tego dwumeczu ✊🔴🔵
— Raków Częstochowa 🥇 (@Rakow1921) August 22, 2023
---
90' ⏱️ #RCZFCK 0:1 pic.twitter.com/RQaXfexayD
- Myślę, że u nas w domu ten mecz będzie inaczej wyglądał. Jakby ktoś nam powiedział, że wygramy 1:0 na wyjeździe, to na pewno byśmy to wzięli - przyznał.
- Prawda obroni się na boisku. Nie chcę mówić, że jestem święcie przekonany, ale wiem, że ten mecz będzie wyglądał trochę inaczej u nas w domu. Nie ma co robić mistycznej atmosfery wokół stadionu, ale przyjdzie 38 tysięcy osób i myślę, że boisko też będzie lepsze. Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie przejdziemy Rakowa - mówił.
- Mógłbym tutaj stać i wymyślać jakieś dyrdymały. Z mojej perspektywy był to mecz na 2:0, spokojnie mogliśmy grać więcej w piłkę w drugiej połowie i taki był też plan. Raków zagrał jednak nieco odważniej - zakończył.
Rewanżowy mecz odbędzie się w Danii 30 sierpnia o godzinie 21:00.
Źródło: TVP Sport, Sport.tvp.pl
Aby dodawać komentarze, musisz posiadać konto użytkownika
Zaloguj się











